Nowe pomysły na wiek emerytalny wracają do dyskusji publicznej. Z jednej strony mamy propozycję 65 lat dla kobiet i 67 dla mężczyzn, z drugiej — obietnice administracji, że na razie zmiany nie będą wprowadzane.
Nowy wiek emerytalny — co się naprawdę zmieni?
Obecnie obowiązuje 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, zasady takie są nieprzerwanie od 1 października 2017 roku. Ruchy polityczne i demografia sprawiają, że temat wraca w 2026 roku, ale rząd i szef ZUS, Zbigniew Derdziuk, powtarzają: nie ma prac nad zmianą prawa.
Propozycja mówiona w debacie publicznej dotyczy ustawowego podniesienia wieku do 65 lat dla kobiet i 67 dla mężczyzn. To oznacza dłuższą aktywność zawodową dla wielu osób — no właśnie, proste jak to brzmi, realia są bardziej skomplikowane.
Kto może poczuć zmianę na własnej skórze?
Dotyczy to szczególnie osób bliskich okresu emerytalnego. Weź przykład Kasi: ma 58 lat, uczy w szkole i planowała przejść na emeryturę za kilka lat. Jeśli wiek wzrośnie, będzie musiała dłużej pracować, żeby nie stracić na świadczeniu.
W 2025 roku minimalna emerytura wynosiła 1878,91 zł brutto. Aby ją otrzymać, potrzebny jest staż: 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Jeśli nie masz wymaganego stażu, ZUS wypłaci kwotę wynikającą ze zgromadzonych składek podzielonych przez statystyczną długość życia.
Dlaczego rząd mówi „na razie bez zmian”, ale eksperci się nie zgadzają?
Zbigniew Derdziuk uspokaja: system daje elastyczność i ma perspektywę wypłacalności w długim terminie. ZUS podkreśla też, że można pracować po nabyciu prawa do emerytury.
Jednak przesłanki do zmiany są realne: kryzys demograficzny, rosnąca długość życia i presja na budżet. To nie teoria — to bilans: mniej pracujących, więcej świadczeniobiorców. I po problemie? Nie, tu trzeba myśleć na chłodno i planować.
Co możesz zrobić już dziś — proste kroki
Sprawdź swój profil na ZUS, policz prognozę emerytury i porównaj z minimalnym świadczeniem. Jeśli brak składek, pomyśl o nadgodzinach, pracy dorywczej lub dobrowolnym oszczędzaniu IKE/PPE.
No właśnie: wystarczy kilka prostych ruchów — uporządkowane dokumenty, rozmowa z doradcą ZUS, proste oszczędzanie co miesiąc — i po prostu masz większą kontrolę nad przyszłym świadczeniem.
Porada bonusowa: bez kombinowania — zbieraj potwierdzenia okresów składkowych, notuj umowy i dane ZUS. Kilka minut raz na rok, i i po problemie przy ewentualnych zmianach w prawie.