Podróbki kawy zalewają Polskę. Oszuści dodają do niej popularną roślinę

Podróbki kawy trafiają na półki i do internetu. Coraz częściej w paczkach nie ma prawdziwych ziaren, tylko tańsze zamienniki.

Krótko, jasno i po sąsiedzku: trzeba wiedzieć, co kupujesz.

Zalew podróbek kawy w Polsce — co trzeba wiedzieć

Rynek w Polsce mierzy się z falą fałszywych produktów. Oszuści imitują znane marki, pakując do opakowań substytuty, które wizualnie przypominają kawę.

Najczęstszy oszust to soja — dodawana w formie mąki, ekstraktu lub palonych i mielonych ziaren. Ma ciemny kolor i gorzki aromat, więc łatwo ją zamaskować. Lavazza potwierdza obecność fałszywych opakowań w Europie; firma podkreśla, że prawdziwi producenci trzymają stały skład i jakość.

Soja zamiast ziaren — jak to wygląda w praktyce

Dodanie soi pozwala znacząco obniżyć koszty produkcji. Z jednego kilograma prawdziwej kawy można stworzyć znacznie więcej „kawy” do sprzedaży, zachowując wygląd i zapach zbliżony do oryginału.

To problem napędzany wysokimi cenami surowca: w 2024 r. ceny kawy wzrosły o około 39%, a w 2025 r. kontrakty terminowe sięgały nawet 4,41 dol. za funt. W praktycznej kuchni małej kawiarni „U Hani” właścicielka zauważyła, że klienci coraz chętniej pytają o pochodzenie ziaren — i słusznie.

Dlaczego ceny rosną i jak to sprzyja oszustom

Główne przyczyny skoku cen to susze w Brazylii, mniejsze zbiory w Wietnamie oraz niekorzystna pogoda w Indonezji i Etiopii. Do tego dochodzi rosnący popyt w Chinach i Indiach.

Efekt? Wyższe ceny detaliczne — w Polsce kilogram znanych marek, np. Lavazzy, może kosztować nawet 100 zł. Dla oszustów to impuls: taniej wyprodukować podróbkę i sprzedać ją jako oryginał.

Jak nie dać się nabrać — proste kroki, które działają

Pytasz: jak to rozpoznać? Zacznij od źródła. Kupuj w oficjalnych sklepach marek lub w palarniach. Wystarczy sprawdzić etykietę — dodatek soi, pulpy warzywnej lub cykorii powinien wzbudzić podejrzenia.

Unikaj okazji z bazarów i aukcji internetowych. Jeśli cena jest podejrzanie niska, to po prostu coś tu nie gra. Wystarczy mały test: kup małą paczkę, zaparz i porównaj aromat; często różnica jest wyraźna.

Na koniec bonus: jeśli chcesz uniknąć ryzyka, wspieraj lokalne palarnie — jakość i transparentność są tam najczęściej po stronie producenta. No właśnie, kupuj świadomie i po prostu trzymaj się sprawdzonych źródeł — i po problemie.

Dodaj komentarz